środa, 31 lipca 2013

bariera

Taka okropną bezradność czuję, kiedy chcę coś powiedzieć ale nie mogę. Moja buzia otwiera się ale nic z niej się nie wydobywa, żadnen dzwięk, nawet nie oddycham. Uśmiecham się i odwracam. Kuźwa.

Niestety nadal bariera językowa przeszkadza mi w porozumiewaniu się, dużo rozumiem,więc odpowiem,  "ja" lub "nein"... o tyle latwiej. Niech mnie to dziadostwo wreszcie puści :P

Jeeeee szukałam, znalazłam- Moja Wiedeńska nuta!




Pogoda nadal dopisuje a na obiad cytrynowa zupa, o :D



Pamiętacie mojego Misia lampkę?

Ten pomarańczowy Misiaczek jest 3 razy wiekszy i mieszka w malowniczej krainie poza Wiedniem :)
 - Siostra, jestem pewna, że zakochałabyś się w tych terenach :) Wieś, cisza i spokoj :)





1 komentarz: