sobota, 13 lipca 2013

chwila zwiątpienia

Dzisiaj takowe nadeszły...
Cholernie smutno, mam wielką potrzebę przytulenia się do kogoś.
Przytulanie to cholernie duża dawka szczęścia, której mi brak na dzień dzisiejszy.
Złapię kogoś to uduszę. Chyba aż tak.

Dodatkiem do tych myśli jest zmęczenie.

Lubię swoje towarzystwo, kiedy byłam u siebie w domu to brakowało mi go ( a no tak też być może) po prostu nie miałam czasu usiąść sobie na ławce w praku i poczytać książkę, zawsze znalazło się jakieś zajęcie... a tu....spaceruję sama godzinami słuchając muzyki (ileż można ? ;/  )

ah, nie piszę na bieżąco bo nie mam takiej mozliwości (komp się zrypał) i dlatego znowu chaotyczny wpis.

Ratują mnie telefony do domu. Nie jest mi źle pod kątem fizycznym, absolutnie! Raczej psychicznie jest coraz gorzej, choć dzielna i "twardka" to dopadło i mnie. Na szczęście (w 100 % jestem pewna) minie mi to tak samo szybko jak przyszło  !

Dzisiaj poranna wyprawa za Wiedeń do Primarku, zdjęć swoich zakupów nie zrobilam, ale szczeliłam kilka fotek w sklepie. Proszę bardzo Dziewczynki :)












Weszliśmy chyba zaraz po otwarciu, bo w ciągu 20min zrobił się prawdziwy tłok w sklepie, luuudzi, że hej!


2 komentarze:

  1. wow można dostać oczopląsu, ja bym się nie odnalazła :)

    OdpowiedzUsuń
  2. trzymaj się dzielnie :) tęsknimy!

    P.S: zazdroszcze Primarka :P

    OdpowiedzUsuń