piątek, 31 maja 2013

Miś z dzieciństwa

Miś- lampka

Mając tyle lat..... ile mam, 
(choć i tak nie wyglądam na ten wiek.. :D )
cieszę się jak małe dziecko...


wszystko za sprawą pewnego... niedużego Misia...

Od dzisiaj będzie obok, koło łóżka


czwartek, 30 maja 2013

środa, 29 maja 2013

1000 myśli na sekundę



Zdecydowanie mój klimat, akurat tą nutę dostałam od mojego internetowego " kurnikowego Kochanka"
To naprawdę miłe.., że myśli o mnie.

Dalszy ciąg jest następujący.

Jest 02:07 - zaraz idę spać. Cokolwiek mówiło mi "włącz kompa"  jest jest duchem, demonem,- czymś złym. Kto normalny o tej godzinie siedzi na necie ? - o kilka osób znalazło się na fb.

Cokolwiek to jest.. zmusiło mnie również do napisania nocnego posta na blogu.

Długi spacer,.. w łóżku  milion myśli na sekundę.
to była Dobra impreza, dużo ludzi, jeszcze więcej wódki.

Mimo wszystko... brakuje... brakuje mi...

Jutro przemyślę sprawę.
Co nieco  zabolało. Szkoda, że niektóre osoby tu wchodzą. Za późno....

niedziela, 26 maja 2013

Szczęście :)




"Każdy ma prawo szukać szczęścia, 
a przez szczęście rozumiemy to, co przynosi mu zadowolenie, 
niekoniecznie to, co zadowala innych" :)

poniedziałek, 20 maja 2013

żesz.

powinnam się załamać a jest zupełnie inaczej.
to zasługa mojego treningu.
Wyładowałam wszystkie złości na siłowni.

Jest poniedziałek dokładnie 5 dni do wesela a ja zostałam bez partnera.

Kilka godzin temu chciało mi się płakać, teraz się z tego śmieję :D 
Przecież idę tam aby dobrze się bawić, spędzić czas ze znajomymi .. koleżankami z dzieciństwa...
Taka okazja może się więcej nie powtórzyć. :))


sobota, 18 maja 2013

przygotowanie

 Przygotowania do wesela pełną parą. Choć nie moje a do uroczystości zostało jeszcze tydzień to już od jakiegoś czasu kompletuję dodatki. Dzisiaj zmieniłam zdanie co do koloru bucików i biżuterii. Sukienka oczywiście zostaje czarna. Kolor dominujący kreacji czarny ze srebrem. Przełamie wszystko kolorem torebki- blady róż. ( ewent w zanadrzu zostaje czarna). Całość pokaże na dniach pewnie, albo już w sb. Póki co słabej jakoś zdjęcia. Do kościoła oczywiście buty na obcasach, tutaj tez dylemat, zółte, czarne, kremowe lub brązowe. ale to już najmniejszy problem ;)









Dodatki :






Makijaż typu smoky eyes, który wykonam samodzielnie, of kors :D




wtorek, 14 maja 2013

owocowy shake

borówki + kiwi + jogurt naturalny PychoTa !
Już nie wspomnę o witaminowej bombie dostarczonej mojemu organizmowi !

Dodatkiem były płatki bo shake stał się moja kolacją :)





poniedziałek, 13 maja 2013

Omlet + Głupota

Zielone w każdej postaci ;)

tym razem na pierwszym planie szpinak- ponoć bardzo zdrowy, chociaż jak to mówią.. co w dzisiejszych czasach jest zdrowe?, wszędzie chemia wpakowana, wstrzykiwana. To nic, jeść coś trzeba.

Jaja + szpinak + ser biały + mąka + mleko =  mistrzostwo 


co do wczorajszego postu, MYLIŁAM SIĘ.
nie ogarniam a na dodatek rzecz niesłychana.. Moralniak przyszedł dzisiaj.




niedziela, 12 maja 2013

"co to było?"

odp - Kac, na szczęście brak moralniaka- Ufff

M. to może się źle skończyć- oczywiście nie musi. Mam się na baczności ?

Czy ja to ogarniam??

poniedziałek, 6 maja 2013

Jednorazowo

jednorazowy moment który idzie w przeszłość
jednorazowa Ty, jednorazowo ja
jednorazowy świat jednorazowa gra
jednorazowo budzę się przy Tobie i zasypiam,
to element jednorazowego życia
jak numerek na poczcie, dla Ciebie dziś wymyślam
jednorazowe imię, tak jak jednodniowa ksywka
niejeden raz to życie zdusić figla może
pierwszy i ostatni raz ja od Ciebie wychodzę
przechodzę przez ulice , widzę na dłoniach twój brokat
w głowie wciąż słyszę jednorazowe kocham,
kocham, kocham, kocham, kocham ...


 to tak, tak ten jedyny raz
to tak, tak, tak to byłam ja
poszukując swego miejsca,
gdzie być może znajdę fragment szczęścia
tak, tak pomyliłam czas
przez chwilę wierząc w nas
to wszystko miałam wiedzieć
teraz jaka jestem, wcale nie wiem

Piosenki często odzwierciedlają nasz nastrój.
Mój jest dość pesymistyczny dzisiaj.








niedziela, 5 maja 2013

inna

o tym, że jestem wyjątkowa przypominać mi nie trzeba.

Ale inna? - nie ja jedna.

Uważam, że 4 dni wolnego to zdecydowanie za dużo.

Zamiast czuć się wypoczęta to padam na ryj.


"Jedną z prawdziwych zagadek wakacji jest to, że człowiek przemierza setki kilometrów tylko po to, żeby pomieszkać sobie gdzieś, gdzie będzie mu mniej wygodnie niż we własnym domu".