wtorek, 25 lutego 2014

z przytupem

wrrr

Męczące jest całodobowe fochowanie się !!!!!!

wrrrr

A może ta skwaszona mina to efekt mojego przeziębienia, złego samopoczucia, zmęczenia i ciężkiego dnia. Przecież też tak może być ;)
--------------------------------------------------------
Wytrenowałam, przyzwyczaiłam się ..nauczyłam... do tego stopnia, że nie potrafię nawet płakać do poduchy, a w sumie... ulżyłoby.



Jutro nowy dzień. Ponoć lepszy ;)

niedziela, 23 lutego 2014

jacie, jacie !

Oszalałam do reszty!
Znowu chora ale nabuzowana do reszty !
Zaraz zakładam dresy i zaczynam ćwiczenia!



Jeszcze kilka razy przesłucham ten kawałek i będę fruwać, w nowych butach, dresach i na nowej, czerwonej macie !!
O takie coś  :


ZUMBA!!!!


http://www.youtube.com/watch?v=sHJ0a7sP7zU

Później mnie nie ma! Umrę! Może uda mi się do końca wytrwać !
Podziwiam tą kobietę, ileż z niej tryska energii!!



A chcąc nadrobić zaległości...
wklejam zdjęcia (mam ich dużo więcej) posiłków, które zrobiłam, wypróbowałam, albo zepsułam!










Faworytem są pieczone skrzydełka (ostatnie zdjęcie) w musztardzie, miodzie i sezamem !
Sałata, zielone warzywa to teraz podstawa w posiłku. Bardzo żałuję, że nie zrobiłam sobie zdjęć przed hmm przed rozpoczęciem treningów ;)
Mogłabym się pochwalić efektami ( na razie mizerne) ale z każdym dniem narastające, wczoraj np. w przymierzalni, kiedy mierzyłam biustonosz.. zauważyła, że moje plecy "urosły".
Doping ze strony faceta też jest, poza tym zakład z K. :D
6ściopakuuuu przyyyyyyjdźź :D:D


Zbieram zdjęcia motywujące, dlatego jak coś macie- muzyka, filmy, zdjęcia, giify to dawać !!






Inspiracją do gotowania powinny być :



































 
 
 
NA KONIEC POCHWALĘ SIĘ MOJĄ NOWĄ TAPETĄ ( NIECH BOB MI WYBACZY...ZAMIENIŁAM GO NA TAKIE COŚ...) :
 
 

niedziela, 16 lutego 2014

Under Armour

Zaczynam !

1. Moje nowe buty!
To była miłość od pierwszego spojrzenia!
Jedne i drugie na nodze wyglądają obłędnie! Miłość rozkwita dalej, bo adidasy praktycznie z nóg nie zdejmuję ! Miały być tylko do ćwiczeń ( oj będę napier.d.alać Ewkę :D ) ale na co dzień przecież mogę dostarczać sobie dodatkowych przyjemności, ba komfort chodzenia.
Dodatkowym plusem jest kolor!
Nie skończę tylko na tym. Firma mało znana (jak dla kogo) dlatego krótka lekcja.

Under Armour  - amerykańska firma, producent obuwia, odzieży i akcesoriów sportowych.
Firma została założona w 1996 roku przez ówczesnego 23-letniego studenta Uniwerystetu w Marylnad i kapitana uniwersyteckiej drużyny w futoblu amerykańskiego- Kevina Planka w piwnicy jego babci w Waszyngtonie.
Plank, który męczył się podczas gry z powodu zbyt potliwej koszulki, zauważył iż jego spodenki pozostają suche. To zainspirowało go do stworzenia koszulek odprowadzających wilgoć. Wkrótce potem główne firmy takie jak Nike, Adidas czy Reebok poszły w ślady Under Armour i stworzyły własne serie odprowadzających wilgoć odzieży.
 Outlety Under Armour zostały otwarte na razie w 34 stanach. Dotychczas otwarto jeden sklep poza USA



Niestety ani w Polsce ani w Austrii nie ma sklepu stacjonarnego tej marki. A szkoda.
Produkty Under A. można kupić w innych sklepach sportowych ale asortyment do wyboru jest niewielki.

Nie każdemu przypadły do gustu ale..jak to mówią, o tym się nie dyskutuje ;)



Drugie buciki to zwykłe a raczej niezwykłe tzw. "małe czarne", których do tej pory brakowało w mojej szafie. Aż dziw, że wcześniej nie miałam takich, przecież są podstawą każdej kobiety- zresztą jak mała czarna- sukienka- której nawiasem też nie mam ( ale jestem w trakcie szukania)



 
 
 
W kolejce czekają następne adidasy - typowe do biegania.
 
 
 
Patrząc na statystykę oglądnięć notek, ta akurat ma najwięcej wyświetleń- nazwa dobrej firmy w tytule. Dlatego postanowiłam edytować post. Dopisać coś jeszcze o butach wspomnianej marki.
Zachwalać nie muszę, albo tak ? Bo kto ich nie ma, nigdy nie mierzył, nie wie jakie są wygodne, lekkie i miękkie!
Dużym plusem jest przewiewność, noga się nie poci, nie ślizga, wkładka miękka lekko przytrzymuje stopę w jednym miejscu.
Jeżeli tylko masz możliwość chociażby przymierzenia buta- to nie wahaj się ! Zrób to!
Reklamując firmę zetknęłam się z hasłem typu : jeden raz spróbujesz, pokochasz i nie opuścisz, a ja się z tym zgadzam !
I może to dziwnie zabrzmi, to szkoda mi ich do treningów w domu, boję się, że szybko się zniszczą, nie chodzi tu absolutnie o cenę butów (choć sporo kosztują) to raczej strach przed tym, że nie będę miała ich gdzie kupić ( muszę przymierzyć! bo dotychczasowe buty- nie licząc tych z h&m które zamawiałam przez Internet) były nie trafione z rozmiarem! Nawet te z Under Armur mają nietypowy -jak dla mnie rozmiar- bo aż 41! i gdybym zamawiała z pewnością wzięłabym mniejszy !