wtorek, 2 lipca 2013

Baj Baj

Najlepsza pora na zmiany...wiosna w ciele, w głowie i w sercach...



To się dzieje, to się dzieje naprawdę
od soboty sypiam juz niespokojnie, byłoby "normalnie" gdyby nie wszyscy wokoło..
"kiedy jedziesz" "pasuje się napić przed twoim wyjazdem" td, itd.
Kolejna kwestia... bariera językowa, czuję dość dużą blokadę, mam nadzieję, że puści jak tylko będę na miejscu. Praca.. pracę będę szukać. Pierwszy zarobiony pieniążek w walucie Euro będzie uwieczniony- jestem pewna :D
Za 48 godzin będę już za granicą PL, lęk jest ale również i radość gości bo będzie ze mną moja P. :)
Nie mogę się doczekać wspólnych ćwiczeń, spacerów i rozmów ( a tematów do niech nie będzie brakowało ;) )

Wciąż kupuję coś nowego, wszystkiego nie pokazuję ale dzisiejszymi wyprzedażowymi rzeczami się pochwalę, szczególnie spodnie mi sie podobają, w niedziele żałowałam, że ich nie kupiłam a dzisiaj się natrafiły i o dziwo były jeszcze tańsze :)





Na koniec mała refleksja...

Ci którzy mają najwięcej do ...gadania najmniej robią...
Na niektóre osoby już nie mogę liczyć, tak .. i muszę przyznać, że ( na szczęście) nie są mi potrzebne na co dzień, mogę się bez nich obejść życząc im powodzenia i szczęścia w życiu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz