czwartek, 4 lipca 2013

Wejście Smoka

Smoka upojonego alkoholem.

Przynajmniej droga przyjemnie "zleciała". Kompanem do trunków okazał się sympatyczny wieśniak.
Podróż ta 6godzinna trwała jak dla mnie 3godzinki. Powoli wracam do rzeczywistości. Powoli bo % krążą jeszcze w organizmie.

O innych rzeczach już niebawem...   ;)




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz