Muszę coś napisać.
Przytłacza mnie ogrom myśli, nie kontroluję tego. Na dodatek zmieniają się moje poglądy tak szybko, że nie nadążam
z rozumowaniem ich. Np..
z rozumowaniem ich. Np..
Wczoraj przez kilka godzin ( co nie było zmarnowaniem czasu, bynajmniej nie dla mnie) śledziłam wpisy na niecodziennym blogu. Najdziwniejsze jest to jak na/do niego trafiłam.
Proszę nie pytać mnie o to.
Blog opisuje przygody (bo tak to trzeba nazwać, ewent "przyjemna praca" ) dorosłej kobiety. Koniecznie muszę dodać, że bardzo inteligentna ta kobieta. Jej tekst czyta się jak dobrą książkę. Bynajmniej nie
o tematyce kulinarnej czy historycznej (choć ponoć historyczką jest) lecz o... dodatkowej pracy ów kobiety.
o tematyce kulinarnej czy historycznej (choć ponoć historyczką jest) lecz o... dodatkowej pracy ów kobiety.
Nie dość, że dla niej ten rodzaj zarobku jest bardzo przyjemy, opłacalny to przedstawia go w taki sposób, że inne kobiety ( o nie, -raczej- dziewczyny*) piszą do niej w sprawie porady. Nasuwa się kolejne pytanie
- gdzie ona pracuje i co robi ?
- gdzie ona pracuje i co robi ?
Pani A. jest prosto pisząc Damą do towarzystwa. Ale nie byle jakiego.
Co to znaczy? To banalne. Idzie na spotkanie z bogatym gościem, pięknie wystrojona, rozmawia, słucha a dodatkowo, jeśli jej "Pan" sobie życzy , uprawia z nim seks.Ba, Ona nawet tego pragnie. No właśnie, jedynie co przychodzi w tej chwili do głowy to wyrażenie swoich jakże prostackich stwierdzeń typu- "no zwyczajnie jest kurwą."
Takie zdanie i taki tok myślenia mają dzieci z podstawówki, którym wpoiło się na podwórku, że dziwki to kobiety puszczające się za kasę. Ale nie będę nikogo bronić, ani tym bardziej obrażać. Chodzi mi o moje rozumowanie tego co A. robi. Jak ja na to spoglądam ?
Pani A nie stała się od wczoraj (ani nie będzie) moją idolką, bohaterką czy wzorem do naśladowania)
Kolejny raz, choć Ona pisała o tym już pewnie setki razy, praca jej do łatwych jak i bezpiecznych nie należy.
Dlaczego wyżej w nawiasie dałam * do słowa "dziewczyny" ? Dlatego, że dziewczyny, (lepsze byłoby słowo głupie dziewuchy, małolaty) zadają jej głupie pytania typu "gdzie szukać sponsora, jaka jest stawka, itd itd. (nawet nie chce myśleć o innych głupszych pytaniach)
wyjdzie jak zawsze, bałagan i nieład ( jak w moim pokoju)
o czym to ja pisałam... ? aaaa...
Pani A jak wspomniałam jest bardzo mądrą kobietą, niezwykle zaradną i dokładnie wie czego chce. Choć za pieniądze się oddaje wzbudziła we mnie jakiś rodzaj sympatii ? niech będzie.;)
Wspomniałam wcześniej o jej towarzyszach, oni też nie są losowo wybierani, to faceci typu "biznesmen"
z klasą, inteligencją i oczywiście grubym portfelem. Ponadto , Pani A. jak dobrze pamiętam biegle mówi
w 5 językach, zna się na prawie, gospodarce i historii. Zatem tematów do rozmów jej nie braknie. Jest pewna siebie, co widać w treści jej postów. Moim zdaniem dobra kochanka. W jawny sposób pisze, że lubi ssać męskie fi** - ha wielki podziw i z tej strony. ;)
I tu wracam znowu do tych "dziewczyn", które wzięły sobie za wzór Panią A.
Cóż one mają do zaoferowania oprócz młodego ciałka? Chyba nie wiele. Naoglądały się filmów ( m.in. sławne "Galerianki" ) a w nich przedstawione zostały młode siksy, które za torebkę, telefon pójdą pobzykać się w samochodzie. Nijak się mają do Pani A.
Kurwy czy jak je tam nazywacie to zupełnie inna bajka. Oddaja siebie za marne grosze,
( A. pisała- lodzik 50zł, bzykania 100-200) zazwyczaj maja swoich "ochroniarzy" i nie szanują się.
Czekaj, czekaj.. a pani A to robi ? Na swój sposób tak. Tłumaczyć tego nie będę. Pojawiają się nowe wątki, tematy do rozmowy. Każdy będzie mieć swoje zdanie na temat tego co robi i jej osoby.
Nie wiem do czego ja to dążyłam, zgubiłam się już w połowie...
Ale dopiszę jeszcze.. dzisiaj spędziłam chwilę, ok nawet dłuższą, na szukanie "sponsorów" - łoo coś strasznego, nie ?- Nie wydaje mi się, zrobiłam to. z czystej ciekawości. Zainteresowałam się tym rodzajem "dorobku" a przy okazji zastanawiałam się czy ja bym potrafiła być taką A.
Odpowiedź zostawię dla siebie.
Dla szybkiego sprostowania, w moim odczuciu, moim zdaniem, życie oraz zachowanie Pani A nie jest czymś złym, niestosownym. Ale to moje zdanie. Podoba mi się to co robi a jeszcze czerpie z tego nie małe pieniądze i co ważne Przyjemności ( To nie jest odpowiedz na pytanie czy ja potrafiłabym robic to co A ! na litość.. )
Tak czy siak, ofert jest multum. Dziewczynom, które wybierają taką "pracę" radzę sie dobrze zastanowić a przede wszystkim zapisać się na samoobronę.
Więcej oczywiście na Jej blogu. (o pozwolenie nie zapytałam, bloga można samego poszukać na wujku Google. co nie jest trudne, wręcz banalnie proste. )
http://sposoring.blogspot-com/ BARDZO WAŻNE W MIEJSCE PAUZY " -" NALEŻY DAĆ KROPKĘ " . "
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz