Na poprawę humoru ( to zamiast zakupów..) różowe paznokcie. Wybór nieco większy, ale... ja, jak to często bywa, niezdecydowana i zmieniająca co minutę zdanie...
Jechałam z myślą o niebieskich ( takowych nawet nie było- pomyliło mi się coś z fioletowym) wybrałam czerwone- makowe a zrobiłam różowe- bo przecież są takie sweet (haha)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz